System pod spodem. Dlaczego wybrałem WordPressa dla lukaspajak.pl

Grafika z napisem „System pod spodem” i podtytułem „Dlaczego wybrałem WordPressa dla lukaspajak.pl”, przedstawiająca ciągi zer i jedynek na ciemnoniebieskim tle jako symbol technicznego zaplecza strony internetowej.
@ lukaspajak.pl

WordPress był dla mnie pierwszym wyborem, bo znam go od lat. Przy pracy nad lukaspajak.pl sprawdziłem jednak, czy przy dzisiejszych możliwościach innych systemów nadal jest rozwiązaniem, na którym chcę oprzeć własną stronę.

Porównałem kilka dostępnych możliwości. Sprawdzałem dokumentacje, funkcje poszczególnych platform i kierunek, w którym rozwijają narzędzia AI. Korzystałem przy tym również ze sztucznej inteligencji, żeby zebrać różnice i sprawdzić, gdzie moje dotychczasowe doświadczenie z WordPressem może wpływać na ocenę. Chciałem odpowiedzieć na jedno pytanie: który system najlepiej pasuje do sposobu, w jaki chcę rozwijać własną stronę?

Czego potrzebuję od systemu

Będę dodawał artykuły, realizacje i materiały, wracał do starszych treści i je aktualizował. Z czasem może zmieniać się również struktura serwisu i sposób łączenia poszczególnych części strony.

Potrzebuję wygodnej pracy z treścią, możliwości rozwijania strony i swobody w dokładaniu kolejnych funkcji. Ważna jest dla mnie kontrola nad SEO, adresami, linkowaniem i strukturą informacji.

Liczy się też znajomość narzędzia. Na WordPressie pracuję od lat. Wiem, jak wygląda jego zaplecze, potrafię sam opublikować i poprawić tekst, pracować z menu, mediami, motywami i wtyczkami. Ta wiedza skraca drogę od pomysłu do wykonania.

Inne rozwiązanie musiałoby dawać mi wyraźną korzyść, żeby warto było uczyć się nowego środowiska.

Co dają inne rozwiązania

Zestawiłem WordPressa z kilkoma systemami, które mogłyby pełnić podobną funkcję. Ułożyłem je alfabetycznie, bo nie traktuję tego zestawienia jako rankingu.

SystemCo może być jego mocną stronąCo to oznacza dla mnie
DrupalOtwarty system, rozbudowana praca z treścią i duże możliwości integracjiMa szerokie możliwości, ale nie znalazłem w nim przewagi, która uzasadniałaby przejście z WordPressa
FramerSzybkie projektowanie, CMS oraz mocno rozwijana współpraca z AI i agentamiSzczególnie ciekawy tam, gdzie AI ma brać duży udział w budowaniu i późniejszej obsłudze strony
GhostPublikowanie, newslettery i praca z odbiorcamiDobry kierunek dla serwisu skupionego przede wszystkim na publikacjach
JoomlaOtwarty CMS i własny hostingDaje dużą swobodę, ale wymagałby ode mnie wejścia w inne środowisko
SquarespaceProjektowanie, hosting i obsługa strony połączone w jednym narzędziuMniej pracy z zapleczem technicznym
WebflowDuża kontrola nad warstwą wizualną, CMS i rozwijane funkcje AICiekawa alternatywa tam, gdzie duże znaczenie ma sposób projektowania strony
WixHosting, obsługa techniczna, edytor i funkcje AI w jednym środowiskuMniej spraw technicznych do pilnowania, ale strona działa w infrastrukturze Wix
WordPressOtwarty system, duży wybór rozszerzeń, własny hosting i szeroka kontrola nad sposobem działania stronyZnam to środowisko i mogę rozwijać stronę w wielu kierunkach, ale więcej rzeczy muszę również kontrolować sam

Różnice dotyczą przede wszystkim tego, ile odpowiedzialności zostaje po mojej stronie i jak bardzo mogę ingerować w sposób działania serwisu. WordPress, Joomla i Drupal są systemami open source. Wix czy Squarespace przejmują większą część infrastruktury i obsługi technicznej. Webflow oraz Framer mocniej łączą zarządzanie treścią z wizualnym projektowaniem strony. WordPress pozwala rozwijać system przez motywy, wtyczki, własne typy treści i API.

Dla mnie ważniejsze od liczby funkcji było to, jak taki system będzie pasował do sposobu pracy przez kolejne lata.

Co chcę zachować na lata

Strona to przede wszystkim treść. Wygląd można zmienić, content zostaje.

To dobrze opisuje sposób, w jaki patrzę na lukaspajak.pl. Mogę za kilka lat zmienić motyw, układ strony głównej albo sposób prezentowania Materiałów. Artykuły, opisane doświadczenia, realizacje i powiązania między nimi chcę zachować i dalej rozwijać.

Potrzebuję więc systemu, w którym mogę wracać do treści, zmieniać jej miejsce w strukturze i łączyć ją z kolejnymi materiałami. Dotyczy to także autorskich treści, które chcę rozwijać pod własnym nazwiskiem.

WordPress dobrze pasuje do takiego modelu. Daje mi dużą swobodę, ale oznacza też więcej pracy po mojej stronie. Sam wybieram hosting, pilnuję aktualizacji, bezpieczeństwa, kopii zapasowych, wydajności i rozsądnego zestawu wtyczek.

W przypadku lukaspajak.pl wolę mieć więcej rzeczy po swojej stronie, jeśli dzięki temu mogę sam decydować, jak strona ma działać i się rozwijać.

A co z AI?

Przy AI sytuacja wygląda inaczej. Część platform ma dziś mocniej wbudowane narzędzia do tworzenia i obsługi stron.

Webflow potrafi przygotować wielostronicową strukturę serwisu, treść i motyw na podstawie opisu. Framer pozwala podłączać zewnętrznych agentów, w tym Codex w ChatGPT, Claude Code czy Cursor, do rzeczywistego projektu.

WordPress też rozwija ten kierunek. dhosting, z którego korzystam, ma własny kreator AI oparty na WordPressie, a kolejne funkcje dochodzą przez wtyczki i zewnętrzne narzędzia. Sam WordPress rozwija też rozwiązania pozwalające łączyć serwis z agentami przez MCP, czyli standard komunikacji między AI a innymi systemami.

Kiedy wybierałem WordPressa, nie brałem tego pod uwagę. Dzisiaj chcę sprawdzić, na ile część pracy nad lukaspajak.pl da się przekazać agentowi zamiast wykonywać wszystko ręcznie. Na przykład:

„Chcę poprawić ten element. Sprawdź, jak jest zbudowany, zaproponuj zmianę i wykonaj ją po mojej akceptacji”.

To nie był powód wyboru WordPressa. Jest za to jedną z możliwości, które pojawiły się później.

Czy nadal wybrałbym WordPressa?

Tak. Nie wygrywa w każdej kategorii. Inne systemy potrafią lepiej zdejmować z użytkownika pracę techniczną, mocniej integrują AI albo proponują inne podejście do projektowania.

Dla mnie ważniejsze są jednak treść, możliwość rozwijania serwisu przez lata i znajomość środowiska, w którym pracuję. Gdybym dzisiaj jeszcze raz podejmował tę decyzję, nadal wybrałbym WordPressa.

Wybór systemu był zamknięty. Kolejne decyzje dotyczyły już tego, gdzie i jak WordPress ma działać.

Przewijanie do góry