Miejsce na wzrost. Dlaczego zostałem przy dhosting

Grafika z napisem „Miejsce na wzrost” i podtytułem „Dlaczego zostałem przy dhosting”, przedstawiająca rzędy szaf serwerowych w nowoczesnej serwerowni, jako symbol zaplecza technicznego i przestrzeni do rozwoju strony internetowej.
@ lukaspajak.pl

WordPress był systemem, na którym chciałem oprzeć lukaspajak.pl. Żeby strona mogła działać, potrzebowała jeszcze hostingu, czyli miejsca na serwerze. Od kilku lat korzystam z dhosting przy Włącz oszczędzanie i innych stronach, więc wiedziałemm, jak sprawdza się przy większym ruchu, problemach technicznych i codziennej obsłudze. Dlatego przy lukaspajak.pl zostałem przy rozwiązaniu, które miałem już sprawdzone.

Przez lata korzystałem z różnych firm hostingowych. Włącz oszczędzanie działało między innymi na Hekko.pl, później połączonym z cyber_Folks. Przez długi czas wszystko było w porządku. Wraz ze wzrostem ruchu musiałem jednak przejść na wyższy, znacznie droższy pakiet. Zacząłem więc szukać innego rozwiązania.

W dhosting zainteresował mnie Elastyczny Web Hosting. Przy normalnym ruchu strona korzysta z podstawowych zasobów. Jeżeli nagle pojawia się większe obciążenie, na przykład po publikacji artykułu albo podczas akcji sprzedażowej w sklepie internetowym, mogą zostać uruchomione dodatkowe zasoby serwera. Płaci się za nie tylko wtedy, gdy są rzeczywiście wykorzystywane. Kiedy ruch spada, strona wraca do podstawowych parametrów. Nie trzeba więc przez cały rok utrzymywać większego pakietu tylko po to, żeby mieć zapas na kilka godzin albo dni większego obciążenia.

Na dodatkowe zasoby mam osobne saldo, które doładowuję. dhosting organizuje też promocje, podczas których do wpłaconej kwoty dodaje dodatkowe środki. Korzystałem między innymi z promocji zwiększającej saldo o 50%.

Dzięki temu płacę za większą moc wtedy, kiedy strona rzeczywiście jej potrzebuje. To był jeden z głównych powodów, dla których przeniosłem Włącz oszczędzanie do dhosting.

Pomoc techniczna ma znaczenie

Parametry i ceny można porównać przed zakupem. Jakość pomocy technicznej poznaje się zwykle później.

Przez kilka lat korzystania z dhosting miałem różne pytania i problemy techniczne. Czasem sprawa dotyczyła hostingu, czasem WordPressa albo konfiguracji po mojej stronie. Do tej pory pomoc techniczna działała dobrze. Jeśli problem leżał po stronie hostingu, zwykle był szybko rozwiązywany. Jeśli musiałem coś zrobić sam, dostawałem konkretną informację, co sprawdzić i co zrobić dalej.

To dla mnie ważne, bo nie zajmuję się administracją serwerami. Potrzebuję odpowiedzi, po której wiem, co zrobić.

Jedno miejsce dla kolejnych stron

Po Włącz oszczędzanie zacząłem przenosić do dhosting również inne strony i domeny. Znałem już panel i sposób działania usług, więc wygodniej było trzymać je w jednym miejscu.

Znaczenie miały też koszty. W porównaniu z usługami, z których korzystałem wcześniej, hosting i domeny wypadały dla mnie korzystniej. Nie próbuję na tej podstawie rozstrzygać, który hosting jest obecnie najtańszy. Cenniki i oferty się zmieniają. Dla mnie liczy się całość: koszt, możliwość skalowania i pomoc techniczna, z której rzeczywiście korzystam.

Kiedy więc przyszło do uruchomienia lukaspajak.pl, nie wracałem już do porównywania kolejnych firm. Miałem za sobą kilka lat korzystania z dhosting i wiedziałem, jak działa w praktyce. To była jedna z tych decyzji, których przy budowaniu własnego miejsca w internecie nie musiałem podejmować od początku. Zostałem przy dhosting.

Informacja o linku afiliacyjnym
W tekście korzystam z linku afiliacyjnego do dhosting. Jeżeli przejdziesz przez niego do serwisu i zdecydujesz się na zakup usługi, otrzymuję korzyść w ramach programu partnerskiego, którą przeznaczam na obniżenie własnych opłat za hosting. Dla Ciebie nie oznacza to dodatkowego kosztu.
Jeżeli chcesz wesprzeć w ten sposób moją stronę, możesz skorzystać z tego linku. Nie jest to jednak w żaden sposób konieczne.

Przewijanie do góry