Przed pierwszym zdaniem. Jak powstaje u mnie dobra treść

Grafika z napisem „Przed pierwszym zdaniem” i podtytułem „Jak powstaje u mnie dobra treść”, przedstawiająca osobę analizującą książki, tekst źródłowy i notatki przed rozpoczęciem pisania.
@ lukaspajak.pl

Po rozpisaniu drugiego filaru oferty przyszła kolej na pierwszą z trzech ścieżek – Treści i copywriting. Duża część tej pracy zaczyna się jeszcze przed pisaniem. Najpierw trzeba ustalić cel, odbiorcę, zakres informacji i zobaczyć materiały, które już istnieją. Z tego dopiero powstaje tekst, który ma konkretną funkcję.

Przy jednych projektach zaczynam od pustej strony. Przy innych dostaję kilka wersji tekstu, prezentację, raport, notatki albo dokumenty, z których trzeba wydobyć właściwy komunikat. Bywa też, że tekst już istnieje, ale jego obecna forma nie odpowiada temu, co organizacja chce dziś powiedzieć.

Strona tej usługi musiała więc objąć zarówno pisanie od podstaw, jak i pracę z istniejącym materiałem.

Tekst zaczyna się od materiału

Strony ofertowe, artykuły, treści eksperckie, newslettery czy materiały edukacyjne różnią się formą, ale przed pisaniem pojawiają się podobne pytania.

Po co ten materiał powstaje? Kto będzie go czytał? Co odbiorca powinien z niego zrozumieć? Jak dużo informacji naprawdę potrzebuje?

Do tego dochodzi materiał źródłowy. W jednym projekcie będzie nim brief i kilka notatek. W innym kilkadziesiąt stron dokumentów albo kilka wcześniejszych wersji tej samej treści.

Wtedy można zdecydować, co naprawdę jest potrzebne, które fragmenty połączyć, co rozwinąć, a co zostawić poza nową wersją. Po takim porządkowaniu zaczyna się właściwe pisanie.

Redakcja może zmienić znacznie więcej niż słowa

Pracuję również z treściami, które już istnieją.  Korekta zwykle kończy się na błędach i drobnych poprawkach. Redakcja może sięgać znacznie głębiej. Rozbudowany materiał trzeba czasem skrócić, kilka wersji połączyć, zmienić kolejność informacji albo rozwinąć fragmenty, które są zbyt ogólne.

Zdarza się też, że problem nie leży w języku. Tekst może być poprawny, ale prowadzić odbiorcę w złej kolejności albo powtarzać te same informacje w kilku miejscach.

W takich sytuacjach ważne jest zachowanie merytorycznego rdzenia. Skrócenie nie może usuwać potrzebnego kontekstu, a prostszy język nie powinien zmieniać sensu.

Trudny temat trzeba najpierw zrozumieć

Duża część mojej pracy dotyczy treści eksperckich. Pracuję między innymi z tematami związanymi z klimatem, środowiskiem, energią, technologią czy edukacją. Przy takich materiałach samo uproszczenie zdań nie wystarcza.

Najpierw trzeba zrozumieć, które informacje są podstawowe, co wymaga wyjaśnienia i gdzie można skrócić bez utraty sensu. Innego tekstu potrzebuje specjalista z danej branży, innego osoba, która spotyka się z tematem pierwszy raz.

Przy materiałach eksperckich pracuję też ze źródłami, raportami, dokumentacją i materiałami dostarczonymi przez organizację. Tekst musi być zrozumiały, ale nadal merytorycznie poprawny.

Łączenie pracy redakcyjnej z trudniejszymi tematami od dawna jest częścią tego, czym się zajmuję, więc naturalnie znalazło się również w tej części oferty.

AI nie zwalnia z redakcji

Na stronie Treści i copywriting potrzebne było również miejsce dla materiałów przygotowanych z wykorzystaniem AI. Takie teksty są dziś po prostu jednym z rodzajów materiału wejściowego. Mogą zawierać wartościowe informacje, ale też powtórzenia, sztuczne konstrukcje, niepotrzebnie wygładzony język albo fragmenty wymagające sprawdzenia.

Przy pracy z takim materiałem interesuje mnie przede wszystkim sens, struktura, źródła i zgodność z rzeczywistym sposobem komunikowania się danej osoby albo organizacji.

Sam też korzystam z AI przy analizie większej liczby materiałów, porównywaniu wersji czy szukaniu braków. Ostateczne decyzje redakcyjne nadal należą do mnie.

AI znalazło więc swoje miejsce wewnątrz pracy z treścią i nie wymaga osobnej ścieżki w ofercie.

Czasem problem leży poza tekstem

Podczas pracy nad jedną podstroną może wyjść na jaw, że ten sam komunikat znajduje się jeszcze w kilku innych miejscach. Dwie podstrony mogą mówić prawie o tym samym. Zdarza się też, że użytkownik trafia na szczegóły, zanim pozna podstawowe informacje.

W takim przypadku trzeba już spojrzeć na układ całego serwisu. Liczy się hierarchia podstron, ich funkcje i relacje między nimi. To obszar Architektury treści i stron. Kolejny artykuł będzie więc dotyczył już nie pojedynczego tekstu, ale całej mapy informacji.

Przewijanie do góry