Między wiedzą a odbiorcą. Jak układałem komunikację klimatyczną i środowiskową

Grafika z napisem „Między wiedzą a odbiorcą” i podtytułem „Jak układałem komunikację klimatyczną i środowiskową”, przedstawiająca osoby analizujące przy stole materiały i dane ESG.
@ lukaspajak.pl

Pierwszym obszarem trzeciego filaru jest Komunikacja klimatyczna i środowiskowa. To część oferty, w której najmocniej łączę wiedzę środowiskową z pracą nad językiem. Chodzi o takie wyjaśnianie złożonych tematów, żeby odbiorca mógł je zrozumieć bez gubienia merytorycznego sensu.

Przy tematach związanych z klimatem, energią, wodą, bioróżnorodnością czy transformacją danych i materiałów jest sporo. Są raporty, dokumenty, wypowiedzi ekspertów i materiały projektowe. Trudność zaczyna się przy wyborze tego, co rzeczywiście trzeba przekazać odbiorcy i w jakiej kolejności.

Ta strona miała pokazać, jak przechodzę od wiedzy eksperckiej do komunikatu dla odbiorcy.

Nie każdy odbiorca potrzebuje tego samego poziomu szczegółowości

Ekspert może pracować na pełnym zestawie danych, znać definicje, metodologię i ograniczenia. Osoba, która trafia na stronę projektu albo materiał edukacyjny, może potrzebować najpierw odpowiedzi na znacznie prostsze pytanie: czego ten temat dotyczy i dlaczego ma dla niej znaczenie.

Precyzja nie wymaga podawania wszystkich szczegółów od razu. Trzeba zdecydować, które informacje powinny pojawić się jako pierwsze, a które można rozwinąć później.

Tak pracuję również przy własnych materiałach edukacyjnych. Jeden temat może mieć wersję encyklopedyczną, kartę do warsztatu, fragment prezentacji albo krótkie wyjaśnienie podczas wystąpienia. Wiedza pozostaje ta sama, ale sposób jej podania zależy od odbiorcy i sytuacji.

Komunikacja klimatyczna wymaga ułożenia informacji w takiej kolejności, żeby odbiorca mógł wejść w temat i zrozumieć jego kolejne warstwy.

Główna myśl musi wytrzymać kontakt ze źródłami

Przy tematach środowiskowych można znaleźć zdanie, które dobrze brzmi. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy rzeczywiście wynika z danych i dostępnej wiedzy.

Źródła są częścią tej pracy. W zależności od projektu mogą to być raporty naukowe, dane instytucjonalne, dokumenty organizacji, materiały techniczne albo wcześniejsze opracowania. Przy klimacie i energii sięgam również do źródeł takich jak IPCC, WMO, Copernicus, UNEP czy IEA.

Mam też własne zaplecze wiedzy rozwijane od lat w ramach Włącz oszczędzanie i encyklopedii ekologicznej. Nie zastępuje ono źródeł potrzebnych w konkretnym projekcie, ale pomaga szybciej rozpoznać temat, zależności i miejsca wymagające sprawdzenia.

Na tej podstawie można zdecydować, jakie zdanie nadaje się na główny komunikat, a co wymaga dodatkowego wyjaśnienia.

Złożony temat potrzebuje hierarchii

Raport może zawierać kilkadziesiąt stron danych, projekt kilka celów i rezultatów, a zespół ekspertów różne spojrzenia na ten sam problem. W komunikacji trzeba z tego zbudować porządek.

Przy dużej liczbie materiałów trzeba zdecydować, co jest osią przekazu, co ją wyjaśnia, a co można zostawić na później. Taki układ może działać w pojedynczym tekście, ale również w większej skali – na stronie internetowej, w kampanii, serii materiałów albo całym projekcie edukacyjnym.

Przy projektowaniu tej części oferty ważne było dla mnie przejście od wiedzy eksperckiej do struktury komunikatu. Znajomość tematu trzeba przełożyć na kolejność informacji.

Język zależy od miejsca, w którym komunikat się pojawi

Ta sama informacja może wymagać innej formy na stronie internetowej, w prezentacji, materiale edukacyjnym czy komunikacie kierowanym do mieszkańców.

Zmienia się długość, poziom szczegółowości i sposób prowadzenia odbiorcy przez temat.

Przy pracy nad komunikacją sprawdzam również miejsce, w którym tekst będzie używany. Inaczej projektuje się krótkie wyjaśnienie przy wykresie, inaczej rozbudowaną stronę dotyczącą projektu, a jeszcze inaczej materiał, który ma później wykorzystać osoba prowadząca warsztat.

Ten obszar łączy się też z Treściami i stronami internetowymi. Kiedy wiadomo już, co trzeba powiedzieć, kolejnym zadaniem może być napisanie tekstu, zaprojektowanie podstrony albo uporządkowanie większego zestawu materiałów.

Deklaracje wymagają większej ostrożności

Dotyczy to komunikatów o redukcji emisji, neutralności, zrównoważeniu czy korzyściach wynikających z produktu albo działania. W takich materiałach trzeba sprawdzić, czy deklaracja jest proporcjonalna do danych, nie pomija ważnego kontekstu i nie sugeruje więcej, niż można wykazać. Takie sytuacje należą już do kolejnego obszaru trzeciego filaru – Greenwashingu i wiarygodności przekazu.

Następny artykuł będzie o tym, jak porządkowałem tę część oferty i gdzie przebiega granica między mocnym komunikatem a deklaracją, która zaczyna wyprzedzać rzeczywiste działania.

Przewijanie do góry