
Cała struktura lukaspajak.pl była już rozpisana. Strona główna, O mnie, Kontakt, Oferta z trzema filarami, wszystkie podstrony usługowe i Materiały. Miałem przed sobą cały serwis i przeczytałem go jeszcze raz od początku. Strona po stronie.
Przy pisaniu każdej podstrony skupiałem się na jej własnym zadaniu. Teraz chciałem sprawdzić, czy wszystkie decyzje podjęte po drodze nadal do siebie pasują. Czytając wszystko po kolei, zacząłem zauważać rzeczy, które przy pracy nad pojedynczą stroną łatwo przeoczyć.
Późniejsze decyzje zmieniły wcześniejsze opisy
Najwięcej zmian wywołały Materiały. Pierwsza koncepcja tej części serwisu była znacznie szersza. Miały się tam znaleźć różnego rodzaju zasoby, prezentacje, nagrania i przykłady pracy. W trakcie pracy zdecydowałem, że głównym elementem będą konkretne realizacje i projekty. Zdjęcie, prezentacja, PDF czy nagranie trafiają do pracy, której dotyczą.
Ta decyzja wpłynęła też na wcześniejsze podstrony. O mnie mogło skupić się na mojej historii, rolach i doświadczeniu. Realizacje dostały własne miejsce. Na stronach usługowych wystarczyły krótkie przykłady i odsyłacze do Materiałów.
Ustaliłem też dokładniej, co chcę publikować w Aktualnościach. Będą tam trafiać własne teksty, analizy, opisy procesów i cykle. Relacje z wydarzeń zostają jako jeden z rodzajów publikacji.
Część wcześniejszych opisów podstron trzeba było poprawić, bo powstały jeszcze przed tymi decyzjami.
Powtórzenia, których nie widać po słowach
W kilku miejscach dwa różne fragmenty przekazywały ten sam komunikat. Na stronie Kontakt w jednym miejscu pisałem, że nie potrzebuję pełnego briefu. Kilka sekcji dalej wyjaśniałem, że na początek wystarczy krótka wiadomość. Dla czytelnika komunikat był ten sam.
To samo dotyczyło przycisków. Jeśli na końcu podstrony jest już wyraźne przejście do kontaktu, wcześniejszy przycisk prowadzący dokładnie w to samo miejsce niewiele wnosi. Link do warsztatów, Mozaiki albo innej usługi prowadzi już gdzie indziej i rzeczywiście pomaga poruszać się po serwisie.
Były też akapity powtarzające treść listy umieszczonej zaraz pod nimi. Gdzie indziej ostatnie zdanie sekcji jeszcze raz wyjaśniało wniosek, który wynikał już z wcześniejszego tekstu.
Przy pracy nad pojedynczą podstroną takie dublowanie łatwo przeoczyć.
Podstrony usługowe też wymagały porównania
Osobno przeszedłem przez podstrony usługowe. W Treściach i stronach internetowych sprawdzałem, czy copywriting, architektura treści i SEO rzeczywiście zostały od siebie dobrze oddzielone. Po zestawieniu ich obok siebie mogłem sprawdzić, czy któraś nie powtarza treści z pozostałych.
Przy Ekologii i komunikacji sprawdzałem przede wszystkim, czy trzy podstrony nie zaczynają mówić o tym samym. Komunikacja klimatyczna i środowiskowa ma pomagać wyjaśniać złożone tematy. Przy greenwashingu najważniejsza jest zgodność deklaracji z faktami, a przy komunikacji transformacji sposób opowiadania o zmianie rozłożonej w czasie.
Sam podział miałem ustalony wcześniej. Teraz sprawdzałem, czy odbiorca rzeczywiście zobaczy go w tekstach.
Po wdrożeniu przeczytam stronę jeszcze raz
Na razie kończę pracę nad treściami w dokumencie. Kolejny przegląd zrobię po złożeniu strony w WordPressie. Wtedy zobaczę rzeczywistą długość podstron, odstępy między sekcjami, liczbę przycisków, menu, linkowanie i układ na telefonie. Fragment dobrze wyglądający w dokumencie może po wdrożeniu okazać się za długi. Może się też okazać, że gdzieś brakuje linku albo przejście do kolejnej podstrony jest mało czytelne.
Później strona nadal będzie się zmieniać. Będą dochodzić nowe realizacje i artykuły, może zmienić się część oferty. Wraz z nowymi projektami i zmianami w ofercie będzie zmieniała się również sama strona. Co jakiś czas trzeba będzie więc przeczytać ją od początku jeszcze raz.
Na dziś wiem już, do czego służą poszczególne części strony i gdzie powinny trafiać kolejne treści. W kolejnym tekście chcę opisać, dlaczego w ogóle dokumentuję budowanie własnej strony i po co zapisuję decyzje podejmowane po drodze.
